Jesteś tutaj
Strona główna | Parenting | Na wesoło

Grzybobranie z dziećmi na wesoło.

Grzybobranie z dziećmi na wesoło.

Grzybobranie z dziećmi na wesoło. Lubimy spędzać czas razem. Kiedyś tak tego nie doceniałam, jak teraz. Nie wiem, czy jest to związane z coraz bardziej postępującą u mnie chorobą o wdzięcznej nazwie PESELOZA, czy zwyczajnie po trzecim się zmieniłam.Celebrujemy wspólne chwile w różnoraki sposób. Może to być jakiś film na kanapie, albo spacer, wypad do parku, wypad na jakieś wydarzenie….. Albo na grzyby. Wiecie, że jest wysyp, prawda? Na Fejsbuczku

Drewniana chata szlam i inne zjawiska.

Drewniana chata szlam i inne zjawiska.

Pierwszy raz wyjechaliśmy na ferie zimowe z dzieciakami, jakoś do tej pory nam się nie składało, albo nie mieliśmy urlopów albo nikt nie chciał albo zwyczajnie woleliśmy posiedzieć w domu. Tego roku był spontan totalny, decyzja zapadła w jeden dzień. Postawiliśmy na Słowację, bo już tam byliśmy z NM i nam się spodobało i jakiś kawałek serducha został tam właśnie. Na pewno wiecie, że wyjazdy z dziećmi trudno zaliczyć do

Nie jestem Idealnym Rodzicem.

Nie jestem Idealnym Rodzicem.

Może zacznę od tego, że nie jestem idealnym rodzicem, czy w ogóle tacy istnieją? Może co po niektórzy sobie tak myślą, że są tacy zajebiści, ale ja nigdy nie uważałam się za idealnego rodzica, wręcz przeciwnie. Im więcej dzieci urodziłam tym mam gorszą samoocenę a mój autorytet ciągnie się po ziemi jak szmata od podłogi. Czasami się zastanawiam czy on w ogóle jeszcze jest. Nie wiem jak jest u Was w domu, czy wasze młode

Jesienna depresja jak z nią wygrać.

Nie wiem jak u was, ale dla mnie jesień, taka późna, absolutnie nie mówię o tej złotej, ciepłej jesieni, to jedna z najbardziej przybijających pór roku. Nie dość, że szaro, buro, pizga wiatrem, deszczem i cholera wie, czym jeszcze to dodatkowo, jest to okres wprost wymarzony dla infekcji mniejszych i większych i związanym z tym aresztem domowym z małym rozbójnikiem, którego aktualnie wychowujemy. Nic tylko sobie strzelić w głowę. Jak bym

Mały buntownik.

Mały buntownik.

Taki mały człowiek, najpierw czekasz 9 miesięcy aż się wykluje, liczysz dni, minuty, przebierasz nogami, a jak już się pojawia wracasz z sentymentem do czasów, kiedy był w środku, czasami kopał, ale spał z tobą, jadł z tobą i generalnie nie był problematyczny. No fakt, przypadłości ciążowe nie są najfajniejsze, ale w gruncie rzeczy nie było tak źle. Potem, kiedy już pogodzisz się z tym, że nie wciśniesz go do środka, czekasz aż usiądzie, zacznie raczkować

Wakacje z dziećmi czyli wszystko się może zdarzyć.

Wakacje z dziećmi, czyli wszystko się może zdarzyć.

Wakacje z dziećmi czyli wszystko się może zdarzyć. Wiecie jak to jest jak się jedzie na wakacje z dziećmi. Wszystko się może zdarzyć. Totalnie wszystko. Zakładałam, że w tym roku pewnie coś tam się nam przytrafi, ale. No właśnie, ale się działo znacznie więcej niż zakładałam. Może zacznę od tego, że w wieczór poprzedzający nasz wyjazd, kiedy pierwsza łaskawie przyznała mi rację, że to już ten czas, aby się spakować, zadałam

Do góry