Jesteś tutaj

Dopóki śmierć nas nie rozłączy.

Dopóki śmierć nas nie rozłączy.

...Dopóki śmierć nas nie rozłączy, na dobre i złe... Bycie razem wcale nie jest proste. Czasami bycie z samym sobą jest trudne a co dopiero z drugim człowiekiem. Nie wiem czy jest jakiś złoty patent, ale ja mam pewną teorię na ten temat, a dokładnie kilka słów kluczy, które nakreśliło w mojej głowie życie. Nie jestem oczywiście jakimś super autorytetem, wszak jedno małżeństwo się rozpadło i u mnie i u NM, ale może właśnie dlatego patrzymy się teraz inaczej na siebie, bardziej dbamy, jesteśmy elastyczni, wyrozumiali. Wydaje mi się, że każdy z nas na początku trochę gra, chce się pokazać z tej najlepszej strony. Trochę bardziej się śmieje, wygłupia, przymyka oko na różne niedociągnięcia. Bardziej dba o wygląd. Zawsze jest się ubranym, pachnącym, uśmiechniętym i zadowolonym. Może trochę nakręca nas chemia, różowe okulary i endorfiny, ale prędzej czy później przychodzi życie. Nie twierdzę, że jest gorsze, jest inne, poczochrane, niewyspane, sfrustrowane, a

Krótka historia o zdradzie.

Krótka historia o zdradzie

Krótka historia o zdradzie. Historia jakich wiele. ….Skończyła zajęcie na uczelni wcześniej. Na dworze było zimno z minus 18. Jej nawet pasowała taka temperatura, była w 6 miesiącu ciąży i cały czas się pociła, w domu wiecznie otwierała okna, jej mama śmiała się, że nie ma jak posiedzieć w lodówce na kawie. Tego wieczoru autobus szybko przyjechał, mogła iść do domu pieszo, nie miała daleko, ale była zmęczona. Wsiadła do windy zdyszana i wjechała na samą górę zamieniając kilka słów z sąsiadką. Weszła jeszcze po schodach na ostatnie piętro, przekręciła klucz w zamku. Powiesiła płaszcz, zdjęła buty, weszła do salonu i zobaczyła ją. Siedziała na jej kanapie w jej kapciach i bawiła się z jej kotem. Przy oknie siedział jej mąż. Na ławie stały dwie lampki po winie i talerze z resztką spaghetti. Zapanowało dziwne milczenie. Ona poruszyła się nerwowo, wstała, podała jej rękę, Agnieszka jestem, uśmiechnęła się koślawo i zdjęła kapcie

Krótka historia o samotności.

Samodzielna i samotna matka.

…Chyba nigdy nie zakładała, że będzie sama wychowywać swoje dzieci, zostanie samodzielną matką w pełnym tego słowa znaczeniu i samotną. Chociaż, ktoś z boku mógłby powiedzieć, że koło niej cały czas byli znajomi dalsi i bliżsi, przyjaciele, rodzina czasami pojawiała się na horyzoncie, miała też ich, kopie swoich oczu, nosa, skrzywionego palca u prawej ręki i blond włosów. Nie była sama, była osamotniona w samodzielności i odpowiedzialności. To chyba właściwe słowo.   Taka była, samodzielna i samotna matka. W ciągu dnia nie miała czasu się nad tym zastanawiać, cały czas biegła, rano pobudka, wyjście z psem, szybkie kupno bułek w sklepie na rogu, powrót, budzenie dzieci, fochy te mniejsze i większe, błyskawiczne śniadanie, standardowe nie zrobię, nie wezmę, a po co i dlaczego, potem pęd do szkoły i pracy. Jak było ciepło wsiadała na rower i jechała. Zostawiała za sobą wszystko, dzieci, odpowiedzialność, która przygniatała ją wieczorami tak mocno, że nie mogła złapać oddechu

Reaguj na przemoc domową.

Reaguj-na-przemoc-domową

Reaguj na przemoc domową. , ……Kiedy go poznała nie widziała jak potoczy się ich historia, zresztą czy ktoś wie, może zakładać czy będzie dobrze czy źle, wszystko zależy od nas. Ona też tak myślała. Od zawsze chciała mieć dom, rodzinę, miejsce, do którego chce wracać. Ich związek od początku miał perturbacje, ale ona była młoda, myślała, że może wszystko, poza tym przecież tak się kochali, miłością można wszystko zmienić, każdego. Kiedy tak naprawdę zaczęły się pierwsze poważne problemy? Chyba jak zaszła w ciążę, może nie byli gotowi, może byli za młodzi, ciąża nie była planowana, ale przecież się kochali, tworzyli dom miało być pięknie. Przyrzekali przed sobą i Bogiem, że w zdrowiu i chorobie dopóki śmierć ich nie rozłączy. Później miała wrażenie, że gra w jakimś koszmarnym filmie, pojawił się nałóg, kochanka, popychanie, szturchanie, wyzywanie. Na początku nie chciała w to wierzyć, że to jej życie, miało być inaczej, tak jak marzyła, szczęśliwy dom, rodzina,

Do góry