Pamiętam jak wieczorem szłam do łazienki jak kaczuszka. Gruba wkładka, majtki z dziurami i wielkie cycki. Delikatnie wchodziłam do wanny. Wszystko jeszcze mnie bolało. Patrzyłam w lustro na ciało, którego nie byłam w stanie poznać. Na wielkie piersi, które wyglądały irracjonalnie. Nie miałam elektrycznego, laktatora, odciągałam ręcznie, masując zgrubienia a łzy płynęły mi po policzkach. Bolało. Tak bardzo mnie wszystko bolało. Podkrążone oczy, poczochrane włosy, sina buzia. Wtedy, za pierwszym razem, myślałam, że nie dam rady.

Pamiętam jak wieczorem szłam do łazienki jak kaczuszka. Gruba wkładka, majtki z dziurami i wielkie cycki. Delikatnie wchodziłam do wanny. Wszystko jeszcze mnie bolało. Patrzyłam w lustro na ciało, którego nie byłam w stanie poznać. Na wielkie piersi, które wyglądały irracjonalnie. Nie miałam elektrycznego, laktatora, odciągałam ręcznie, masując zgrubienia a łzy płynęły mi po policzkach. Bolało. Tak bardzo mnie wszystko bolało. Podkrążone oczy, poczochrane włosy, sina buzia. Wtedy, za pierwszym razem, myślałam, że nie dam rady.

Pamiętam jak wieczorem szłam do łazienki jak kaczuszka. Gruba wkładka, majtki z dziurami i wielkie cycki. Delikatnie wchodziłam do wanny. Wszystko jeszcze mnie bolało. Patrzyłam w lustro na ciało, którego nie byłam w stanie poznać. Na wielkie piersi, które wyglądały irracjonalnie. Nie miałam elektrycznego, laktatora, odciągałam ręcznie, masując zgrubienia a łzy płynęły mi po policzkach. Bolało. Tak bardzo mnie wszystko bolało. Podkrążone oczy, poczochrane włosy, sina buzia. Wtedy, za pierwszym razem, myślałam, że nie dam rady.

Kiedy położyli mi ją na brzuchu, była 1: 40 w nocy. Małe ciepłe ciałko. Do dzisiaj nie wiem, jak udało mi się ja urodzić. Sam poród trwał dla mnie wieczność. Pierwsze skurcze zaczęły się o 10 rano….. Pamiętam jak krzyczałam do mamy, że już nie mogę, że nie dam rady, że wolę umrzeć. A ona trzymała mnie za rękę i mówiła dasz radę, dasz radę, przyj, przyj, oddychaj, nie zapomnij o oddychaniu…..

Kiedy położyli mi ją na brzuchu, była 1: 40 w nocy. Małe ciepłe ciałko. Do dzisiaj nie wiem, jak udało mi się ja urodzić. Sam poród trwał dla mnie wieczność. Pierwsze skurcze zaczęły się o 10 rano….. Pamiętam jak krzyczałam do mamy, że już nie mogę, że nie dam rady, że wolę umrzeć. A ona trzymała mnie za rękę i mówiła dasz radę, dasz radę, przyj, przyj, oddychaj, nie zapomnij o oddychaniu…..

Kiedy położyli mi ją na brzuchu, była 1: 40 w nocy. Małe ciepłe ciałko. Do dzisiaj nie wiem, jak udało mi się ja urodzić. Sam poród trwał dla mnie wieczność. Pierwsze skurcze zaczęły się o 10 rano….. Pamiętam jak krzyczałam do mamy, że już nie mogę, że nie dam rady, że wolę umrzeć. A ona trzymała mnie za rękę i mówiła dasz radę, dasz radę, przyj, przyj, oddychaj, nie zapomnij o oddychaniu…..

…..Bóle porodowe zaczęły się rano koło 10. Najpierw były do wytrzymania, nieregularne, co 15 minut potem czas się skracał i skracał a odczucia stawały się wyraźniejsze. Koło 18 zadzwoniłam po mamę, miała być przy porodzie, bałam się rodzić sama z położną.

…..Bóle porodowe zaczęły się rano koło 10. Najpierw były do wytrzymania, nieregularne, co 15 minut potem czas się skracał i skracał a odczucia stawały się wyraźniejsze. Koło 18 zadzwoniłam po mamę, miała być przy porodzie, bałam się rodzić sama z położną.

…..Bóle porodowe zaczęły się rano koło 10. Najpierw były do wytrzymania, nieregularne, co 15 minut potem czas się skracał i skracał a odczucia stawały się wyraźniejsze. Koło 18 zadzwoniłam po mamę, miała być przy porodzie, bałam się rodzić sama z położną.

previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Slider

HISTORIE

Dopóki śmierć nas nie rozłączy.

Dopóki śmierć nas nie rozłączy.

...Dopóki śmierć nas nie rozłączy, na dobre i złe... Bycie razem wcale nie jest proste. Czasami bycie z samym sobą jest trudne a co dopiero z drugim człowiekiem. Nie wiem czy jest jakiś złoty patent, ale ja mam pewną teorię na ten temat, a dokładnie kilka słów kluczy, które nakreśliło w

Dlaczego on mnie zdradził?

Dlaczego on mnie zdradził?

Krótka historia o zdradzie. Historia jakich wiele. …. Skończyła zajęcie na uczelni wcześniej. Na dworze było zimno z minus 18. Jej nawet pasowała taka temperatura, była w 6 miesiącu ciąży i cały czas się pociła, w domu wiecznie otwierała okna, jej mama śmiała się, że nie ma jak posiedzieć w lodówce

Krótka historia o samotności.

Krótka historia o samotności.

To będzie Krótka historia o samotności.… Chyba nigdy nie zakładała, że będzie sama wychowywać swoje dzieci, zostanie samodzielną matką w pełnym tego słowa znaczeniu i samotną. Chociaż, ktoś z boku mógłby powiedzieć, że koło niej cały czas byli znajomi dalsi i bliżsi, przyjaciele, rodzina czasami pojawiała się na horyzoncie, miała też

Do góry