Na wesoło

Nie jestem Idealnym Rodzicem.

Nie jestem Idealnym Rodzicem.

Może zacznę od tego, że nie jestem idealnym rodzicem, czy w ogóle tacy istnieją? Może co po niektórzy sobie tak myślą, że są tacy zajebiści, ale ja nigdy nie uważałam się za idealnego rodzica, wręcz przeciwnie. Im więcej dzieci urodziłam tym mam gorszą samoocenę a mój autorytet ciągnie się po ziemi jak szmata od

Jesienna depresja jak z nią wygrać.

Nie wiem jak u was, ale dla mnie jesień, taka późna, absolutnie nie mówię o tej złotej, ciepłej jesieni, to jedna z najbardziej przybijających pór roku. Nie dość, że szaro, buro, pizga wiatrem, deszczem i cholera wie, czym jeszcze to dodatkowo, jest to okres wprost wymarzony dla infekcji mniejszych i większych i związanym z

Mały buntownik.

Mały buntownik.

Taki mały człowiek, najpierw czekasz 9 miesięcy aż się wykluje, liczysz dni, minuty, przebierasz nogami, a jak już się pojawia wracasz z sentymentem do czasów, kiedy był w środku, czasami kopał, ale spał z tobą, jadł z tobą i generalnie nie był problematyczny. No fakt, przypadłości ciążowe nie są najfajniejsze, ale w gruncie rzeczy

Do góry