Jesteś tutaj
Strona główna Patchwork Samodzielna mama

Zdrada i ciąża.

  W ostatnim czasie w telewizji śniadaniowej był poruszany problem zdradzania kobiet w ciąży. Trochę mnie ten temat szturchnął z kilku powodów. Pierwszy jakże oczywisty sama jestem mamą trójki dzieci, więc poniekąd identyfikuję się z kobietą będącą w ciąży, drugi wynika z moich doświadczeń empirycznych z czasów, kiedy jeszcze męża miałam.   Panie w telewizji tłumaczyły, z czego to wynika. Wymieniły kilka powodów takich jak brak współżycia, zmiany, które zachodzą w partnerce, zmiany, które zachodzą w domu, niedojrzałość, problemy z porozumieniem i tak dalej. Podsumowując biedny mężczyzna czuje się niekochany i odepchnięty, więc szuka pocieszenia w ramionach na przykład koleżanki z pracy. Tutaj niestety pojawia się drugie ogniwo, ta druga kobieta, która powinna teoretycznie cudzego nie tykać, ale tyka. Mało tego zdarza się, że ona uważa, że temu biednemu mężczyźnie dzieje się krzywda, i ona ta druga kobieta go pocieszy i doprowadzi do pionu. Straszne to jest, ale ten problem istnieje i nie

Samotna matka? Samodzielna i wspaniała mama!

Samotna matka? Samodzielna i wspaniała mama!

Samotna matka? Samodzielna i wspaniała mama! To określenie bardzo bliskie mojemu sercu. ...Pamiętam bardzo dobrze jak  3 może 4 lata temu byłam w urzędzie i załatwiałam jakieś pierdy. Pani w okienku wypełniała pola w formularzu i się pyta.... - Ile osób w gospodarstwie domowym? - W sumie 3. Stuka powoli w klawiaturę komputera, którego lata świetności minęły wieki temu. - Małoletnich ile? - Dwoje Dwoje mruczy pod nosem i wklepuje. - Samotna matka? - Wolałabym samodzielna – bąknęłam. Pani poprawiła okulary na nosie, spojrzała na mnie ludzkim wzrokiem wysiliła się na uśmiech, to i tak dużo jak na Panią w urzędzie, i wróciła do stukania mozolnie w klawiaturę. Nigdy nie lubiłam tego określenia, samotna matka. Co za debil je wymyślił? Wcale nie uważałam o sobie, że jestem samotna. Miałam dzieci to raz, dwa miałam pieseła i dwa chomiki, rodzinę bliższą i dalszą oraz przyjaciół. Wieczorami owszem brakowało drugiego dorosłego domownika w domu, aby zwyczajnie posiedzieć z kimś starszym wiekowo niż 8

Do góry