Znalazłam to zdjęcie w odmętach telefonu jak usypiałam trzeciego. Niby minęły 2 lata od czasu, kiedy je zrobiłam. Kadr uchwycony w locie. Tylko dwa lata. Co to jest w porównaniu do całego życia? Dla nas dorosłych niewiele.

Prawda? Tylko dwa lata…

A dla dzieci? Dla dzieci to są, aż dwa lata.

Na tym zdjęciu Natan miał około tygodnia może dwóch, pierwsza zaczynała 4 klasę a trzeci 2.Cała trójka była dziećmi w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Nasz świat był ich światem, jeszcze graliśmy wieczorem w gry planszowe, chodziliśmy na spacery.Jeszcze wygłupialiśmy się w sobotę rano jedząc śniadanie i oglądając kątem oka rodzinkę.pl

Chodziliśmy do kina na Minionki.

Jeszcze lubili zestawy Happy Meal z MacDonalda i kolekcjonowali zabawki.

Robiliśmy weekendowe wycieczki za miasto.

Jeździliśmy na działkę wszyscy razem.

Tylko dwa lata….

Przez ten czas pierwsza weszła z impetem w okres dorastania i już przestała chodzić z nami do kina.

Przez ten czas drugi wydoroślał i gry planszowe odeszły do lamusa.

Jedynie trzeci, tak on nadal jest po prostu dzieckiem.

Jeszcze nie szuka swojego ja, jeszcze jest przyczepiony pępowiną, jeszcze……

Kiedyś jak byli mali bardzo chciałam, aby dorośli. Bardzo.

Byłam zmęczona kłótniami o zabawki, o to, kto zabrał czyją kredkę, kto się patrzy w czyją szybę. Kto oddycha czyim powietrzem? Darli koty o wszystko. Totalnie.

Mimo to stanowiliśmy pewną nierozerwalną całość. Cokolwiek by się nie wydarzyło trzymaliśmy się ściśnięci razem.

A teraz?

Teraz mam w domu małą kobietę, totalną indywidualność, która jeszcze się nas trzyma, ale tak naprawdę fruwa już w swoim świecie. Świecie, do którego ja mam dostęp znikomy. Oczywiście rozmawiamy, część rzeczy wiem, część nie. Znam jej znajomych. Staram się uczestniczyć w jej życiu, ale mi się wymyka, wyślizguje, a ja muszę jej na to pozwolić. Czasami przybiegnie, jak ma większy problem, jak potrzebuje się przytulić. Czasami. Moja mała duża córka.

Jeszcze dwa lata temu dom stanowił centrum jej małego świata. A teraz jest punktem wyjścia w jej świat, który tworzy każdego dnia.Przypomina czasami taki balonik z helem na tasiemce. Tasiemka jeszcze się trzyma, ale balonik jest już wysoko.

Dwa lata.

Przyjdzie czas, kiedy trzy baloniki z helem będę szybować wysoko, wysoko.

Sentymentalnie się zrobiło, ale uwierzcie mi to jest moment.

Moment, kiedy już nie pyta się, w co ma się ubrać.

Moment, kiedy już nie chodzić z wami do kina.

Moment.

Nawet nie zauważycie, jak szybko wasze baloniki będą chybotać na tasiemce gdzieś wysoko.Delektujcie się dzieciństwem waszych dzieci, tym czasem, kiedy jeszcze wszystko jest prostsze..Kiedy problemy sprowadzają się do kłótni o łopatkę w piaskownicy, krzywo zapleciony warkoczyk, nie ten kolor kubka, nie takie buciki.

Tylko dwa lata….

P.S. Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu  Możecie go też udostępnić swoim znajomym. Dziękuję! :*

Może zainteresuje Cię również temat : Czy moje dziecko jest szczęśliwe

Podobne wpisy