Zbliżała się pora kąpieli. Nalaliśmy do wanny wody koniecznie z pianką i koniecznie dużo. Siedziałam sobie na kiblu a trzeci wesoło przelewał wodę małym garnuszkiem do swojego nocnika w kształcie toalety. NM kucał obok suka leżała, taki kadr, totalny spokój.

– Myślisz Ania, że on jest szczęśliwy?

– Natan? No raczej. Wszystko ma Krzyś, wszystko, czego potrzebuje dziecko…

– Tak chyba masz rację, czasami się tak nad tym zastanawiam, nad szczęściem, czy nasze dzieci są szczęśliwe….

Szczęście dziecka. Zastanawialiście się, od czego zależy?

Na pewno nie od ilości zabawek ani od ilości wyjazdów zagranicznych, nie zależy też od tego czy ma markowe ubrania ani od tego czy chodzi do renomowanego prywatnego przedszkola. Szczęścia dziecka zdecydowanie nie można kupić za pieniądze, szczęście można dziecku dać. Za pieniądze kupicie komfort, standard życia, oczywiście nie da się żyć bez pieniędzy, ale nie one dadzą ten błysk w roześmianych oczach, a jeżeli nawet dadzą to tylko na chwilę.

Czy moje dziecko jest szczęśliwe?

Dziecko nie potrzebuje dużo. A nie przepraszam, zapomniałam o miłości, dziecku trzeba dać bardzo dużo miłości, trzeba je tulić, głaskać, szeptać od czasu do czasu miłe słówka, trzeba nosić i bujać czasami też trzeba. Takie wybujane wykochane i wyprzytulane dziecko jest bardzo szczęśliwe, czuje się bezpiecznie i jest mu dobrze. Trzeba ocierać łzy, kiedy nabije sobie guza, odganiać potwory, które cichaczem chowają się pod łóżkiem, trzeba chuchać na zziębnięte rączki i robić ciepłe kakao. Czytać dużo książek na dobranoc. Głaskać i całować i znowu głaskać i całować. I tak, aż któregoś dnia to nasze dziecko powie, że już jest duże i teraz to już nie chce być całowane, ale i tak od czasu do czasu przyjdzie i skradnie nam buziaka nawet jak będzie miało 30 lat.

Czy moje dziecko jest szczęśliwe?

Do szczęścia niezbędne są wygłupy i łaskotki i tarzanie po łóżku, ganianie po pokoju, budowanie wieży z klocków, malowanie farbami, lepienie z plasteliny, skakanie po kałuży w deszczu i łapanie do buzi kropel deszczu.

Z dzieckiem trzeba dużo rozmawiać i jeszcze więcej słuchać. Akceptować i wspierać, motywować i wyznaczać granice. Czasami trzeba postawić do konta a czasami trzeba przeprosić. Każdego dnia musimy pamiętać, że dziecko to taki sam człowiek jak my, może mieć gorszy dzień, może mieć muchy w nosie, może się z czymś nie zgadzać, może popełniać błędy i robić głupie rzeczy. Dziecko zanim dorośnie musi spróbować wielu rzeczy czy nam się to podoba czy nie. A my musimy być, stać na posterunku, aby otrzeć łzę niepowodzenia, przykleić plaster na stłuczone kolano, opatrzyć złamane serce.

Niby nic wielkiego. Wystarczy być, wystarczy kochać. Wystarczy akceptować. Wystarczy słuchać.

Tylko mnie kochaj tylko bądź mamo i tato w moim życiu każdego dnia a będę najszczęśliwszy pod słońcem.

Czy moje dziecko jest szczęśliwe?

Wpis powstał we współpracy z marką Moocha.pl która odpowiada za to piękne body w którym prezentuje się na zdjęciach Natan. Body z imieniem oraz z napisami na każdą okazję.

P.S. Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu  Możecie go też udostępnić swoim znajomym. Dziękuję! :*

Podobne wpisy