Wakacje w Chorwacji wyspa Hvar. Zakochaliśmy się w Chorwacji trzy lata temu. Wpadliśmy totalnie. I mimo, że co roku, jak wracamy, mówimy sobie nigdy więcej 16 godzin w aucie z dziećmi. Wracamy. Mniej więcej w styczniu zapominamy o trudach podróży i zaczynamy gdybać, gdzie by tu się wybrać wakacyjną porą. I co? Wszystkie myśli prowadzą do Chorwacji. Co zrobić. Potem tylko przyjemny czas szukania kierunku podróży i czas oczekiwania.

To już za kilka dni znowu wyruszymy i muszę Wam powiedzieć, że ja już nie mogę się doczekać. W zeszłym roku zwiedziliśmy płw. Pelješac. Zatrzymaliśmy się w miasteczku Orebic, możecie o tym poczytać TUTAJ. Genialne miejsce. W sumie dzięki niemu zwróciliśmy uwagę na małe wyspy, którymi jest otulona Chorwacja. I na jedną z takich wysp ruszamy. W tym roku kierunek Hvar.

Hvar to największa wyspa na Adriatyku. Wyspa słońca i lawendy. Tak mówi się o Hvarze. Od dawna znajduje się na liście najpiękniejszych miejsc na świecie według National Geographic, obok wysp Bora Bora i Capri. W 2008 roku krajobraz został wpisany na listę UNESCO. Królowa wśród dalmatyńskich wysp zapewnia atrakcje przez cały rok dzięki bogatej historii i kulturze, ale przede wszystkim dzięki bajecznej przyrodzie.  Trudno się nie skusić, prawda?

Pomyślałam, że napisze dwa wpisy na blogu. Pierwszy, ten, który teraz czytacie, będzie zapowiedzią, co planujemy, jak będziemy jechać, co chcemy zobaczyć, tak mniej więcej….. a drugi już po. Sama jestem ciekawa co się nam uda a co nie. Poza tym fajnie będzie tak porównać.

To zaczynamy od samej podróży. Jak wiedzie do Chorwacji można jechać na kilka sposobów. Zawsze jechaliśmy przez Czechy, Austrię i Słowenię. W tym roku lecimy przez Słowację i Węgry. Już kilka osób mówiło nam, że ta droga jest mega malownicza i stosunkowo spokojna jeżeli chodzi o natężenie ruchu. Zobaczymy. Dużo też słyszałam o możliwości przejechania przez Słowację i Węgry bezpłatnymi drogami, bez opłat w postaci winiet. Do końca nie zdecydowaliśmy jaki wariant wybierzemy. Zobaczymy. Zakładam, że podejmiemy decyzje tuż przed.

Co do samej drogi plan jest taki. Wyjazd rano, najlepiej koło 8-9. Do godziny 24 dojechać do Chorwacji, przespać się na luzie w aucie do jakiejś 7, jak dzieci pozwolą. Najlepiej na samym początku Chorwacji, tam jest stosunkowo chłodno. Następnie koło 8 ruszyć  i w Splicie wsiąść na prom. Rozkład promów macie TUTAJ, może też się szykujecie. Nauczeni doświadczeniem z zeszłego roku, wiemy, że należy być wcześniej. Jak weszliście w zakładkę, mogliście zauważyć, że nie ma dużo połączeń więc mogą być kolejki. Rok temu 1,5 godziny czekaliśmy, albo i dłużej,  w upale, po 14 godzinach drogi…  I to nie było fajne. Za to sama podróż promem wynagradza znużenie podróżą. Można się odprężyć, zrelaksować. Co niektórzy mogą się zdrzemnąć….

Miejscówkę mamy w Jelsie. Tak więc jak już dobijemy musimy kawałek dojechać. Ale to już kwestia 15 minut i jesteśmy na miejscu.

Dlaczego Jelsa? Dużo czytałam i doszłam do wniosku, że to miejsce dla nas. Jest spokojna, nie ma dzikich tłumów, jest bardzo klimatyczna, idealne miejsce dla rodzin z dziećmi. Zobaczymy. Położenie ma bajeczne pomiędzy dwoma najwyższymi szczytami na wyspie – szczyt św. Nikola (po stronie zachodniej) i szczyt Hum (po stronie wschodniej). Nazwa miejscowości powstała od drzewa olchowego „jelša”. Jelsa pełna jest malowniczych uliczek. Miasteczko żyje nocą, słynne jest z festiwalu win, magicznych koncertów. Tutaj możecie podejrzeć stronę.

Co na pewno chcemy zobaczyć w samej Jelsie:

Plaża Mina jest najpopularniejszym kąpieliskiem i znajduje się zaledwie 500 m od centrum. Jest piaszczysta, chociaż z doświadczenia wiemy, że piaszczysta niekoniecznie znaczy piękny piasek, ale taki ala żwirek. Zobaczymy. Czytałam, że morze jest płytkie i morskie dno pokryte piaskiem. Wygląda na idealne miejsce dla rodzin z małymi dziećmi. A to my właśnie. Na plaży znajduje się park wodny z górką wspinaczkową i są jakieś inne atrakcje.

Perivoj  to jeden z najpiękniejszych parków w Dalmacji, założony w 1870 roku na terenach równiny zalewowej. Olbrzymie topole, sosny i palmy, oleandry, laury oraz inne śródziemnomorskie rośliny.

Lapidarium – zawierające około 20 kamiennych średniowiecznych rzeźb

Plaża Grebišće, jest jedną z piękniejszych plaż nawyspie Hvar. Jest to plaża piaszczysta otoczona lasem, w którym można się schować przed upałem. Ze względu na płyciznę jest to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi.

Kościół świętego Mihovila – w stylu gotyckim, zbudowany w 1463 roku  

Na pewno będziemy robić spacery linią brzegową. Jelsę i Vrboską łączy przepiękna leśna ścieżka. Po drodze można znaleźć piękne zatoczki kąpielowe, których w okolicy miasteczka Vrboska jest niemało: Soline, Zavala czy Maslinica.

Oczywiście w planach mamy całą wyspę. Może uda mi się coś napisać na bieżąco. Zobaczymy. Na pewno będziemy w kontakcie więc bądźcie czujni i szykujcie się na wakacyjny spam….

Podobne wpisy