Ten moment kiedy stajesz się Tatusiem… pamiętasz go? Kiedy cały Twój świat wywraca się do góry nogami i wiesz, że dla tego malutkiego zawiniątka zrobisz dosłownie wszystko. Tatuś jest ważny. Zarówno dla dziecka jak i dla jego mamy. Jego obecność bardzo dużo zmienia. Jeżeli tylko chce, może zaistnieć w życiu swojego malucha i dać mu wartości, które są bezcenne.

W swoim życiu miałam wiele wariantów macierzyństwa. To samodzielne również. Wtedy bardzo trudno znosiłam widok pełnych rodzin, ojców, którzy opiekowali się swoimi dziećmi. Było to dla mnie bardzo smutne. Miałam poczucie, że moje dziecko tego nie ma, a ja jestem tylko mamą. Zmęczoną, sfrustrowaną, smutną, trochę połamaną przez wydarzenia, sytuacje… Okres, kiedy narodziła się pierwsza był ciężki. Nie mam na myśli porodu, tylko właśnie ten braku drugiego człowieka, ojca dziecka. Pamiętam jak o 1:40 napisałam mu krótkiego sms – a: zostałeś tatą. Przez kolejne dwa dni musiałam się patrzeć jak moje koleżanki z pokoju są odwiedzane przez szczęśliwych tatusiów, takich radosnych, kochających. Widziałam z jaką czułością tulą swoje dzieci, z jaką dumą patrzą na żony, partnerki …. A ja patrzyłam na swoją córkę i mówiłam po cichutku: damy sobie radę, zobaczysz…

Tata…

Kiedy rodził się trzeci już nie byłam sama. Na każdym etapie trzymał mnie za rękę. Walczył jak lew o znieczulenie. Parł chyba mocniej niż ja. Był. Z czułością całował mnie w czoło, szeptał do ucha, że dam sobie radę, że razem przez to przejdziemy. Stał. I jest. Na tej samej Sali porodowej narodziły się dwie osoby dziecko i tatuś.

Tata, tatuś….

Podobno każdy może być ojcem, ale nie tatusiem. Na tatusia trzeba sobie zapracować. Nie jest to ciężka praca. Trzeba przytulać, całować, nosić po mieszkaniu i kołysać, kiedy boli brzuszek. Wychodzić na spacery, czytać Króla Lwa na dobranoc setny raz, nauczyć puszczać kaczki, kopać piłkę. Tarzać się po podłodze, gilgotać, nosić na barana. Trzeba ofiarować bezcenną rzecz – czas i siebie. Każdego dnia. W każdej sytuacji. Być. Jak to drzewo. Stać mocno. Nie dać się ruszyć. Stać się oparciem. Opoką. Dobrą radą. Pocieszycielem. Drogowskazem. Kierunkiem. Mądrością. Miłością. Nauczycielem.

Tata, tatuś, tatko….

Tak, wtedy razem z trzecim narodził się jego tatuś. Kiedy niezdarnie dotykał tych malutkich paluszków, sprawdzał, czy na pewno oddycha. Kiedy sztywno trzymał na rękach zawiniątko, swojego syna i bał się poruszyć, aby mu nie wypadł, aby go nie uszkodził, przypadkiem, bo jak mówił: Ania, on jest taki kruchy, taki delikatny…. a jak mu coś zrobię? Jak mi wyleci….

Tato bądź w życiu swojego dziecka, a Ty mamo, pozwól mu na tą niezdarność, na nieporadność. Niech się nauczy wszystkiego sam. Niech uczestniczy od pierwszych chwil w każdej czynności. Im szybciej zacznie tym łatwiej będzie mu być Tatusiem. Tatą. Tatkiem. Twoją ostoją. Ostoją Twojego dziecka. Twoim partnerem i wzorcem, aby Twój syn któregoś dnia, na sali porodowej z zapartym tchem tulił swoje nowo narodzone dziecko.

Ten moment kiedy stajesz się Tatusiem
Koszulka do kangurowania dla TATUSIA to idealny prezent dla przyszłego taty. Nie zapomnijcie zabrać jej ze sobą do szpitala.
Ten moment kiedy stajesz się Tatusiem
Kontakt taty i dziecka ‘skóra do skóry’ jest nie do przecenienia zwłaszcza kiedy mama nie może zająć się swoim maluchem zaraz po porodzie.
Kontakt ‘skóra do skóry: UTRZYMUJE ODPOWIEDNIĄ TEMPERATURĘ, ZMNIEJSZA STRES I BÓL, ŁAGODZI OBJAWY KOLKI, POPRAWIA JAKOŚĆ SNU
Tutaj możesz zobaczyć Koszulka do kangurowania

Kontakt taty i dziecka ‘skóra do skóry’ jest nie do przecenienia zwłaszcza kiedy mama nie może zająć się swoim maluchem zaraz po porodzie. Dotyczy to na przykład sytuacji kiedy dochodzi do siebie po cesarskim cięciu. Zatem drogie mamy nie bójcie się powierzyć swoim partnerom odrobinę więcej odpowiedzialności i pozwólcie im czerpać z ich ojcostwa garściami:)

P.S. Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu Możecie go też udostępnić swoim znajomym. Dziękuję! :*

Podobne wpisy