Jakiś czas temu spotkałam dawno niewidzianą znajomą. To, co mi opowiedziała o swoim życiu zmroziło mi krew w żyłach i dało wiele do myślenia. Ostatnie informacje, jakie od niej miałam dotyczyły zajścia w ciążę, później kontakt ucichł. Niestety.
Wyobraź sobie, że mąż ją zdradził jak jeszcze była z brzuszkiem. Jak tak można? To była pierwsza myśl, jaka pojawiła się w mojej głowie. Potem dowiedziałam się, że się rozstali, zostawił ją jak była w 7 miesiącu. Nie wnikałam w szczegóły, nie chciałam być nachalna, to w końcu bardzo delikatny temat. Jej maż później wrócił, i pewnie to Cię już nie zdziwi, wcale nie zerwał kontaktu z kochanką. Oszukiwał wszystkich dobry rok. Jakaś makabra.

Co jest?! Pomyślałam sobie. Przecież skoro zaczął zdradzać musiał mieć powód. Nie miał języka w gębie czy co?! Nie potrafił wyartykułować, co mu nie pasuje. Czy takie słowo jak partnerstwo, zrozumienie, rozmowa już nie istnieją? Co jest z tymi mężczyznami ja się pytam?! Przypadek mojej znajomej nie jest jedyny, aczkolwiek najbardziej kontrowersyjny jak dla mnie. Mówiła, że później rozmawiali, pytała się BYŁEGO, dlaczego tak się zachował? Wiesz, co jej odpowiedział? Zmieniłaś się, już nie było tak jak kiedyś. Jak zaszłaś w ciążę stałaś się zupełnie inna, jakaś taka nieobecna, miałaś dla mnie mało czasu i te Twoje humory. No szlag niech go trafi. Przecież małżeństwo to nie tylko te słodkie chwile i motylki w brzuszku. Niestety, aby być razem trzeba nad tym się napracować.
Na pewno wiesz, co trzeba robić, aby wytrwać razem. Niekoniecznie mówię tu o małżeństwie, dotyczy to również zwykłych związków i innych relacji międzyludzkich. No, więc co trzeba robić?

Rozmawiaj i słuchaj baranie.

Jak nie powiesz, o co chodzi to ani ON ani ONA nie będzie wiedzieć tym bardziej. Nie zaskoczę Cię stwierdzeniem, że nie posiadamy tajemnej mocy czytania w myślach. Jeżeli coś nie pasuje trzeba to wyartykułować. Możesz powiedzieć, napisać, wykrzyczeć, nagrać się na magnetofonie tudzież dyktafonie lub jakimś innym ustrojstwie. Nie wiem, wyślij wiadomość głosową, jak nie umiesz twarzą w twarz. A jak usłyszysz pytanie, “co jest” – nie waż się mówić z dąsem NIC. Zasada jest jedna jak nie powiesz ONA się nie dowie, jak się nie dowie to zwyczajnie dalej będzie tak jak jest, a TY będziesz się dalej wściekać, że to źle i tamto, że kiedyś to było tak i sex był fajny a teraz to dupa blada, szaro buro i ponuro, do tego ONA się zmieniła i już nie jest taka sama i w sumie to nie wiesz, co tutaj robisz. No a potem jakaś impreza firmowa i pojawia się Jadwinia z działu, obok co ma wielkie oczy i doskonale Cię rozumie, nie to, co ONA, żona. Pewnie Jadwinia też uważa, że Ty się marnujesz i tylko przy niej rozkwitniesz. I co myślisz, że ta Jadwinia z działu obok zawsze będzie taka fajniutka? Uwierz mi, nie będzie. Jadwinia doskonale wie, co robi. Jeszcze będziesz chciał do tej złej żony wrócić.

Musi Ci się chieć.

Na początku związku każde czy to ON czy ONA trochę się sprzedaje. Pokazujemy się z tej lepszej strony, kusimy tym i tamtym. Później przychodzi proza życia, trochę mniej się chce i tak dalej. Bywają gorsze dni, tygodnie, miesiące……
Niestety, aby było dobrze trzeba się o to postarać, samo się nie zrobi. Rozmowa rozmową, ale później trzeba zacząć działać. Ja wiem, że czasami się nie chce, że nie ma czasu, ale warto. Przecież już trochę się znacie, wiecie, co jest dla każdego ważne. Wystarczy wychodzić sobie naprzeciw. Banał, ja wiem. Tutaj pada słowo klucz, trzeba chcieć. Chcieć coś dać od siebie a nie tylko wymagać, nawet jak się nie chce. Chcieć się czasami zmienić dla drugiego człowieka, chcieć zaakceptować czyjąś wadę. Pomagać sobie nawzajem. Akceptować siebie. Starać się zrozumieć. Chcieć zobaczyć w drugiej osobie CZŁOWIEKA, który też miewa gorszy dzień, może coś palnąć bez sensu, może się potknąć pomylić, może być w ciąży albo być mega zmęczoną mamą. Popatrz, przyjrzyj się, to ciągle ta sama osoba, w której byłeś szaleńczo zakochany. Może trochę poczochrana, zmęczona, zniechęcona, ale to ONA. A jak Ci się nie chce idź do Jadwini. Tam dopiero dostaniesz szkołę życia.

A kiedy już uda CI się przebrnąć przez punkt 1 i 2 pojawi się Partnerstwo.
Partnerstwo jest wtedy, kiedy mówimy, słuchamy, pomagamy sobie, szanujemy się nawzajem, kiedy tworzymy jedną drużynę. To cudowny stan. Czasami bywa słabo, są gorsze dni, ale nie pomyślisz wtedy, o Jadwini. Wtedy już będziesz wiedział, jaki skarb masz w domu i będziesz chciał o niego powalczyć.

Podobało się? Zostaw po sobie ślad, możesz polubić, skomentować…. Albo wracać, będzie mi miło.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Podobne wpisy